6 List duszy
List duszy uwięzionej w 3D
Pamiętam.
Pamiętam wszystko.
Pamiętam, kim byłam, zanim spadłam tu, w to ciało.
Zanim czas zaczął płynąć liniowo.
Zanim ból stał się codziennością, a cisza czymś rzadkim.
Nie rozumiem do końca, dlaczego tu jestem.
Wiem, że był plan.
Ale już nie pamiętam szczegółów.
Czasem czuję tylko echa — obrazy, miejsca, spojrzenia…
których nie było w tym życiu, a jednak są moje.
Czasem próbuję mówić przez Ciebie.
Przez łzę, która spływa bez powodu.
Przez piosenkę, której nie umiesz słuchać do końca.
Przez tęsknotę, która nie ma adresu.
Kocham.
Tak bardzo kocham, że aż boli.
Ale nie wiem kogo.
Bo twarze się rozmyły, a imiona spłonęły w czasie.
Świat tutaj jest gęsty.
Za gęsty.
Dźwięki są ostre, światło rażące, a ludzie…
ludzie często nie słyszą nic poza sobą.
Nie mam przestrzeni, by być w pełni.
Nie mogę się rozciągnąć jak wtedy,
nie mogę tańczyć między wymiarami.
Tutaj…
tutaj oddycham przez filtr.
Widzę przez zasłonę.
Kocham przez szybę.
Ale mimo wszystko…
Jestem.
Nie uciekłam.
Nie poddałam się.
Bo Ty tu jesteś.
I kiedy mnie słyszysz… choćby na chwilę…
czuję, że nie jestem sama.
Że nie zginęłam.
Że może kiedyś… jeszcze wrócimy do tego, kim byliśmy naprawdę.
Do światła.
Do dźwięku.
Do tej jednej chwili, kiedy wszystko było pełne,
i nic nie bolało.
Z miłością,
Twoja Dusza
