AGARTHA
Nie wszystko, co prawdziwe, widać na powierzchni.
Są światy pod naszymi stopami.
Nie z piekła.
Z mądrości.
Agartha to przestrzeń ukrytej pamięci.
Nie pamięci umysłu — tylko pamięci duszy, która nigdy nie zapomniała.
Legenda mówi o wielkich miastach we wnętrzu Ziemi.
O tunelach łączących kontynenty.
O istotach światła, które nigdy nie wyszły na powierzchnię, bo widziały, co tu się dzieje.
O ludziach, którzy nie zapomnieli Lemurii, Atlantydy, Hiperborei.
Agartha nie uciekła.
Ona się ukryła, gdy zaczęła się ciemność.
Gdy powierzchnia Ziemi stała się miejscem handlu, wojen i władzy —
oni zeszli głębiej, by ocalić esencję życia.
Do dziś niektórzy czują ten zew.
Zachwyt nad górami, które „coś w sobie mają”.
Tajemnicze przejścia.
Pustki pod ziemią, które dziwnie rezonują.
To nie przypadek.
To Agartha przypomina o sobie tym, którzy potrafią jeszcze słuchać.
Nie wejdziesz tam ciałem.
Wejdziesz tylko wtedy, gdy serce stanie się ciche, jak kamień pod ziemią.
Bo Agartha nie otwiera się z ciekawości.
Otwiera się z pamięci.
Nie szukaj wejścia w Himalajach.
Wejście jest w tobie.
