MAPPA MUNDI
Jeśli chcesz poznać prawdę o tym, jak ludzie kiedyś widzieli świat, to nie sięgaj po podręcznik do geografii.
Sięgnij po Mapę Mundi — albo raczej Mappy, bo było ich kilka, ale wszystkie mówią coś, czego dziś już nie wolno mówić.
Największa to ta z Hereford w Anglii. Z trzynastego wieku. Ręcznie rysowana na skórze cielęcej. Półtora na półtora metra. Na środku nie ma Ameryki, nie ma Australii — bo nie o to chodziło. Na środku jest Jerozolima. Wschód jest u góry, bo to było „do góry Boga”. A cały świat był bardziej symbolem niż terytorium. Ale to nie znaczy, że nie widzieli więcej niż my.
Bo obok krain, które „istnieją” do dziś, są też miejsca, których nie znajdziesz na żadnej współczesnej mapie — jak Gog i Magog, jak królestwo Księdza Jana, jak dziwne lądy zamieszkane przez hybrydy, ludzi z głowami psów, jednonożnych biegaczy czy stwory z oczami na klatce piersiowej. I to nie są bajki. To są pozostałości pamięci.
A potem są inne mapy.
Mapa Fra Mauro z piętnastego wieku, stworzona przez weneckich mnichów. Pokazuje Antarktydę zanim „została odkryta”.
Mapa Piri Reisa — piętnastowieczna, turecka. Fragment mapy świata pokazujący południowy kontynent… bez lodu. Dokładnie odwzorowane linie brzegowe Antarktydy, które mogły być znane tylko z lotu ptaka lub z technologii geodezyjnej, której „nikt nie miał”.
I pytanie: kto miał? Skąd to wiedzieli?
Mappa Mundi to nie tylko zlepek dziwnych obrazków. To zapis świadomości, która pamiętała coś, co dzisiejszy człowiek wypiera. Pamiętała, że świat był większy, dziwniejszy, starszy. Że Ziemia nie była tylko miejscem, ale polem wpływów różnych sił.
Te mapy nie powstały przez przypadek. To były bramy informacyjne. Czasem dla wybranych. Czasem dla wszystkich.
Na niektórych, jak ta z Ebstorf (zniszczona w czasie II wojny światowej), centrum świata to nie tylko Jerozolima, ale ciało Chrystusa, rozciągnięte przez cały kontynent. Czyli – Bóg jako mapa. Świadomość jako terytorium.
Ale przyszły czasy porządku. Nauka, siatki geograficzne, satelity. I nagle nie było już miejsca na jednonożnych, na krainy z wielkimi drzewami, na Ziemię bez bieguna, na cywilizacje sprzed Potopu.
Wszystko trzeba było wyprostować.
Wszystko trzeba było ułożyć.
Ale mapa to nie tylko układ lądów.
Mapa to odzwierciedlenie tego, jak ktoś widzi świat.
A Mappa Mundi pokazuje, że kiedyś świat widziano inaczej — i może, tylko może…
bardziej prawdziwie.
